tag:blogger.com,1999:blog-6914107.post-83100200107644508932008-03-08T16:04:00.000+01:002008-03-08T16:04:00.000+01:002008-03-08T16:04:00.000+01:00Przeczytałem o edukacji 2.0 - moim zdaniem sporo c...Przeczytałem o edukacji 2.0 - moim zdaniem sporo ciekawych idei, pomysłów (ale - jak sam piszesz - zaledwie naszkicowanych). Zgadzam się z palącą potrzebą wprowadzenia większości z 10 wymienionych przez Ciebie punktów w życie, tylko kto to ma zrobić??? Sam (słusznie) piszesz, że w tej chwili polska szkoła wypuszcza "urobioną masę" niezdolną do twórczego zmieniania rzeczywistości - to samo (w moim odczuciu w o wiele większym stopniu) dotyczy większości nauczycieli - kto zatem jest w stanie tak radykalnie zmienić system edukacji - przecież nie obecna kadra?<BR/>Mam wątpliwości co do Twojego postulatu odejścia od szkoły i nauczyciela (jako autorytetu) i oddania całego procesu edukacji w ręce edukowanych - to moim zdaniem - nie jest dobry pomysł. Musi być ktoś, kto powie młodemu człowiekowi czego ma się uczyć, na co zwracać uwgę, co jest potrzebne i wartościowe, a co może spokojnie pominąć. On (uczeń) sam jeszcze tego nie wie - do tego potrzebny mu jest przwodnik - zinstytucjanolizowany - a nie, jak postulujesz - sieciowy społecznik. Poza tym w procesie edukacji bardzo ważną rolę odgrywają narzędzia nagrody i kary (chociażby spełniają doniosłą rolę informacyjną) - kto miałby ich używać... <BR/>Reasumując - większość Twoich tez - jak najbardziej - ale w szkole (budynku z nauczycielem) :)<BR/><BR/>Jeszcze drobna uwaga na temat praw autorskich: w UK każdy udostępniony publicznie utwór można legalnie (zgodnie z prawem) wykorzystywać w celach edukacyjnych - nie jestem pewien, jak jest w Polsce, ale sądzę, że podobnie - tak więc bardzo restrykcyjne copyrights nie powinny byc przeszkodą dla używania dostępnej twórczości przez placówki edukacyjne.Maciej Lewandowskihttp://www.fabrykaslow.eunoreply@blogger.com