Szukaj na tym blogu

6

"Wybierz markowe", czyli "Wszystko i gówno" ciąg dalszy

czwartek, sierpnia 18, 2005

Media, Reklama, Internet - najnowsze wiadomości tylko na W i r t u a l n e M e d i a .pl

Ruszyła kampania "Wybierz markowe". Kilkanaście marek zjednoczyło się "w pozytywnej kampanii", która ma na celu przekonanie polskiego społeczeństwa, że markowe oznacza lepsze. W całym kraju pojawiły się tysiące bilbordów reklamujących kampanię. A na bilbordach widać krótkie zestawienie tzw. produktu "no name", czyli niemarkowego, przedstawionego jako niewyróżniający się niczym, w "nieszałowym" opakowaniu, tuż obok produkt markowy, dumny, wspaniały.

Oczywiście akcja nie ma na celu propagować marki jako dobra w ogóle, ale tylko "marki właściwe"- przynajmniej takie określenie przychodzi mi akurat do głowy. Ponieważ nie każdy produkt, który posiada nazwę i logo, nawet jeśli jest dobrej jakości, to produkt markowy. Dobra marka, to marka mocno promowana, reklamowana, na którą wydaje się ogromne, niedostępne małym producentom kwoty. To produkty, o istnieniu których przypomina się nam na każdym kroku, w telewizji, radiu, internecie i tzw. outdoor, czyli reklamie zewnętrznej.

Dzięki kampanii zjednoczone marki mogą wspólnie działać przeciwko wszystkim niekorporacyjnym produktom i ich producentom. W akcji wzięły udział następujące marki: Alpen Gold, Bella, Cif, Colgate, Dove, Duracell, Flora, Jacobs, Kamis, Ludwik, Milka, Pampers, Prince Polo i Złoty Orzech. Tylko dlatego, że akurat nie mam na to ochoty, nie sprawdzę ile marek to produkty tych samych koncernów. Kampanię wspiera równie markowa prasa: Fakt, Gazeta Wyborcza, Metro, Metropol, Puls Biznesu, Super Express i Wprost. Zastanawiam się, kiedy banki poprowadzą podobną kampanię, by wyeliminować z rynku zdobywające coraz szerszą popularność Społeczne Kasy Oszczędnościowo Kretytowe, popularnie zwane "Skokami" i Banki Spółdzielcze. Podobną akcją było nakłanianie z bilbordów do skorzystania w bankach z "polecenia zapłaty", do czego szczególnie gorąco namawiały banki i duże firmy, które widać niepokoją się, gdy co miesiąc muszą czekać na wpłaty w kasie. Bo "polecenie zapłaty" taki stres skutecznie eliminuje, poza tym pozwala zastanowić się nad koniecznością i opłacalnością zatrudniania kasjerów.

Kampania skierowana jest głównie do kobiet, ponieważ według autorów kampanii, to przeważnie one zajmują się wydatkami domowymi. Krótko mówiąc, kampania ma na celu ogłupienie większej części polskiego społeczeństwa i wmówienie nam, że ładnie opakowane i reklamowane na pewno jest smaczniejsze, trwalsze itp. Prawdopodobnie w domyśle, twierdzenie, że markowe jest lepsze, przekłada się na- kto kupuje markowe, ten jest lepszy.

I zastanawiam się, jak czują się dzieci z ubogich rodzin, których w Polsce niemało, kiedy na każdym kroku media, a co za tym idzie bogatsi koledzy, propagują "lepsze" produkty. Dochodzimy do sytuacji, w której społeczeństwo dzieli się na kasty- tych, którzy posiadają i tych, którzy kupują w Geant'ie, Realu itp. towary z najniższej półki z logo Leader Price- też marką, ale ta marka staje się etykietą biedy. Ciekawe, kiedy wielkie firmy zaczną rozdawać swoje produkty w blokowiskach, tak jak Nike rozdaje swoje buty w murzyńskich gettach (zob. "No logo" N. Klein), choć może to nie będzie potrzebne, bo media mają teraz taką siłę, że nie jeden dresiarz podsycany medialną nagonką, wraca właśnie do domu z nowym telefonem, butami lub markowym radiem, niekoniecznie ze sklepu.

Wniosek? Coraz bardziej przekonuję się, że markowe, droższe- a potocznie droższe to lepsze, jest droższe, ponieważ musimy oddać korporacjom ogromne wydatki na reklamę. Zatem staram się przestawiać na regionalne, często tańsze produkty niewielkich firm. A jeśli chodzi o media- głównym źródłem moich informacji są źródła internetowe, bezpłatne, rzadko nękające mnie reklamami, ponieważ korzystam z przeglądarki Firefox, dzięki której mogę wyłączyć większość reklam.

6 Responses to ""Wybierz markowe", czyli "Wszystko i gówno" ciąg dalszy"

jah Says:

Mam sporą nadzieje, że jacyś zdolni rodzimi culture jammers obśmieją tę kampanię. Aż się o to prosi, bo Polska to dziewicze poletko dla takiej antykorporacyjnej medialnej partyzatki. Może byc niezłe zamieszania, które zakłóci ten nanipulacyjny z gruntu korporacyjny komunikat i da ludziom do myślenia.

pajeczaki Says:

a ladnie tu sie zmienia... gora fajna.
/co do gowna to sie nie wypowiem tym razem...

bruthus Says:

dzięki za koment Pająki.Zmieniłem layout, bo stary już mi się znudził i więcej tam było haseł niż treści.

GDS Says:

Mam nadzieję podobną do Twojej, jah, ale problem w tym, że bardzo często ta antykorporacyjna partyzantka dociera do ludzi, którzy już wiedzą o co chodzi i popierają takie akcje, a niestety nie dociera do dużej liczby ludności, która woli ketchup kotlin niż np. włocławek tylko dlatego, że kotlin zna z TV, bilbordów itp.

Anonimowy Says:

Pracuję w e-marketingu i miedzy innymi obserwuję proces kreacji- od konkretnego produktu po opakowanie w markę. Zachwyca i paraliżuje mnie zarazem myśl jak jesteśy podatni na takie manipulacje, z drugiej strony- jak często w łatwy sposób sa one tworzone, jak bazują na najniższych lub najbardziej podstawowych instynktach i potrzebach.
Czekam na jakiś odzew w stylu "i chuj"

GDS Says:

Nie rozumiem, dlaczego mój odzew miałby być tak prymitywny. Tak jak piszesz, nasza podatność jest jednocześnie paraliżująca i zachwycająca. Ty, ja i wiele osób ma świadomość, jak funkcjonują różnorodne media i że potrafią one oddziaływać na ludzi. Sporo osób nie zaprząta sobie tym głowy i ich marzeniem są np. buty Nike, chociaż to może być również symbol wyzwolenia z rzeczywistości w jakiej funkcjonują. W każdym razie mareniem, jak pisze Bauman, jest konsumpcja. I dlatego każda szkoła powinna uczyć konstruowania medialnych komunikatów, również reklamowych, żeby ludzie mogli bardziej krytycznie podchodzić do rzeczywistości i żeby wybór, choćby produktu, był bardziej ich wyborem niż kilku korporacji, mających pieniądze na reklamę. Pozdrawiam.