Szukaj na tym blogu

3

Wszystko jest w internecie...

poniedziałek, października 08, 2007

Pięć lat młodszy kuzyn (pozdrawiam Metjes, nie pij za dużo u Pepików) oswiecił mnie niedawno, że nie ma telewizora i nie zamierza w przyszłosci nabywać żadnego, bo "wszystko jest w internecie". Kilka dni później Tomasz Lis uruchomił swój program w sieci. Ja chyba jestem jednak ze starszego pokolenia (zgodnie z praktyką niektórych instytucji w zakresie zaokrąglania sum- ja zaokrąglam swój wiek do 30 on do 20 więc różnica w podejsciu może być znaczna).

Ze starego komputera z trzyletnim dyskiem twardym, dwuletnią płytą główną z zintegrowanymi kartami muzyczną, graficzną i sieciową i pięcioletnią obudową, przesiadłem się na to Czy tylko ja nie wiedziałem, że na Quake III z marną grafiką nie kończy się swiat gier? Teraz przedzieram się przez Quake IV i choć to nie najnowsza gra, jestem pod wrażeniem rozwoju, jaki w ostatnich latach dokonał się na rynku cyfrowej rozrywki. No i ta radosć z braku oczekiwania na uruchomienie kolejnej aplikacji... Nie działa jeszcze "alt+s", ale pracuję nad tym.

Poza tym- zagłębiony w edukacyjne wizje i możliwosci. W trakcie prac nad tekstem do pewnego czasopisma, prezentacją na pewną konferencję i konstrukcją warsztatów. Uff.

Koniec zrzędzeń. Za kilka dni nowa odsłona p54 i zacznę pisać normalne artykuły.

Creative Commons License
Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

3 Responses to "Wszystko jest w internecie..."

jah Says:

też pożegnałem sie z tv. Oglądam tylko raz na jakiś czas mecze piłakarskie. Rzeczywiście, postęp jest ogromny i w parze z nim idzie zmiana w mentalności... nie rozsądzam jednak, czy jest to postęp w rozumieniu definicyjnym, bo ekran to jednak ekran, choć w przypadku internetu jest możliwość komunikacji zwrotnej i to w rewolucyjny potencjał : )

Piotr Siuda Says:

W TV również oglądam tylko mecze ;-)... Grzesiek - ale znając Ciebie to chyba Vistę z nowego zakupu wywaliłeś? ;-)

GDS Says:

Ha! A ja ponad pół roku temu kupiłem telewizor :) A Visty nie wywaliłem. GNU/ Linuxa mam na laptopie i w nowym komputerze wolałem nie eksperymentować. Bo nie da się ukryć, że nie wszystko idealnie pod pingwinem działa. Poza tym, chciałem nareszcie pograć w gry, a na dodatkową konsolę mnie w tej chwili nie stać...